Moje dzióbaski, kolejna notka !
Może najpierw podziękuje za przeczytanie tej "krytyki". Czy jak tam zwać.
Polecicie mi jakieś blogi z ubraniami czy opowiadaniami? ;*
Chętnie zaobserwuje :)
Komentować, obserwować i takie tam.
Dość ogłoszeń parafialnych.
Zaczynamy temat. A więc dzisiaj "Moherowe Berety"
Wśród staruszek można rozróżnić dwa rodzaje.
Pierwszy : Kochaną, miła, spokojną babulcie, z którą bez wstydu pójdziecie na spacer nie bojąc się, że po drodze napotkacie jakiegoś Metala, a wasza babcia najpierw pokropi go wodą święconą, zostawi swoją szczękę w jego ręce i przybije osikowym kołkiem na wampiry do drzewa. Dokładnie to zrobi drugi rodzaj. Czyli Moherowy Beret ( Odmianą tej istoty jest Toruński piernik). Nikt nie chce, aby taka osoba przysiadła się do nas w autobusie. Może wygląda na spokojną, ale to diabeł wcielony. Ma dokładny plan na zwabienie swoich ofiar.
Najpierw przysiada się do was w autobusie, następnie zaczyna opowiadać o swoich dzieciach co się na Śląsk i do Norwegii rozjechały, że córka to ma dwie córeczki. Że tej jednej to ząbki szybko wyszły. Potem rozprawia o swoich berecikowych koleżankach, jakie to one mało pobożne.
Gdy tylko wsłuchasz się w to wszystko już po tobie! Dlatego szybko uciekaj.
Wstań i ustąp jej miejsca, chociaż nie będzie narzekała "jaka ta młodzież teraz zdemoralizowana".
Mohery są nierozpoznawalne w przedziale maj-wrzesień. Dopiero kiedy nadejdzie początek października wszystko się zmienia. Zaczyna wiać chłodem, a mohery wyciągają ze swoich umolowanych szaf futra i BERETY.
Okrągłe, na czubku powiewa dzyndzelek. Zawsze uwielbiam patrzeć jak mohery biegną szybko pod ołtarz, żeby zdążyć do komunii (bo oczywiście nie zrozumieją, że nie zabraknie) i te dzyndzle tak bosko powiewają, niczym jak u faceta "Czy wiesz, że jadę na koniu? tyłlem". Tak właśnie biegnąc potrącają połowę kościelnej populacji. A w autobusie to nie mogą chodzić, z sił opadają..
W kościele to jeszcze nic! Gdybyście widzieli jak one biegną do radia, kiedy zaczyna się audycja księdza Rydzyka! (Chcę podkreślic, że nie mam tu na celu obrazić nikogo ani nic. A tym bardziej wiary)
Najchętniej w testamencie zapisałyby wszystko Rydzykowi, włącznie z działką, stodołą, własnymi dziećmi, kotem Burkiem i jego drapakiem.
Często noszą małe torebki, w których jakimś cudem mieszczą : Butelke wody święconej, kropidło, biblię (i to nie wcale tą wersje mini..), młotek, gwożdzie, lusterko samochodowe, kołek, kilof i łańcuch.
Osobiście znam mnóstwo moherów. Każdy zaczepia mnie i pyta "A mamusia to w pracy czy domu? A tatuś to gdzie pracuje. Co to za samochów u was stał wczoraj?" i wiele wiele innych pytań.
Pamiętajcie, cokolwiek zrobimy i tak będziemy zdemoralizowani i rozpuszczeni.
Znam też jednego Mohera. Takk, mohera.
Może nie wygląda, ale jego słowa są idealnie dopracowane : "Ty szatanie ty! Ty szatańskie nasienie!"
My ograniczamy się do wyzwisk typu "Ty debilu, idioto, pizgo, bo powiem pani". Hm..
Wydaje mi się, że ta notka jest trochę słaba ;xx Może za mało dopracowałam? ;x Przepraszam
Btw. moglibyście mi podsunąć jakieś tematy? :))

Wypisz wymaluj moje sąsiadki:D
OdpowiedzUsuńraybanlol.blogspot.com
nienawidze wrednych starcow -.-'
OdpowiedzUsuń*bluza
dziękuję za komplement kochana! C:
zapraszam do obserwowaniu mnie na facebook'u: https://www.facebook.com/miauczak